Rys historii

Pierwsze wzmianki pisane o miejscowości Kuślin pochodzą z okresu panowania króla Władysława Jagiełly. Ale w sposób trwały opisy pojawiają się wraz z napływem na te obszary osadników z Niderlandów tzw.”olędrów”. Początki tego osadnictwa sięgają XVI i XVIIwieku, a później w XVIII wieku tworzone były osady „olęderskie” też przez Czechów, Niemców i Polaków. Przywilejem z 1741 roku na prawa osady olęderskiej przeniesiono wieś Kuślin. Istotną cechą osadnictwa olederskiego była wyższa kultura gospodarowania, rozbudowany samorząd gminny i brak podległości feudalnej. Mimo odrębności kulturowej i wyznaniowej w trakcie upływu lat wiele rodzin „olęderskich” zaklimatyzowało się z lokalną społecznością i w pełni przyjęły polską narodowość. Tę historyczną przynależność do „migracji olęderskiej” ma tradycja rodziny obecnych właścicieli „Jansowa”
Od XVIII wieku na terenie dzisiejszej gminy Kuślin pojawiła się rodzina Sczanieckich, która w istotny sposób wpisała się w dziejach tego regionu – a także całej Wielkopolski. W 1767 roku Sylwester Sczaniecki – starosta średzki, poseł na sejm, człowiek zamożny odziedziczył kilka wsi wraz na tutejszych terenach. W 1773 poślubił podkomorzankę poznańską Anastazję ze Skórzewskich i po kupnie majątku Wąsowo założyli tu główną siedzibę rodu. Od 1800 roku właściwie cały teren dzisiejszej gminy oraz znaczna część gminy Lwówek, należały do rodziny Sczanieckich, która stała się jedną z bogatszych rodzin Wielkiego Księstwa Poznańskiego.

Najbardziej znaną i przez wielu uznawaną za najwybitniejszą przedstawicielkę rodu była Emilia Sczaniecka (1804-1896) Wcześnie została osierocona, w wieku 10 lat zmarł jej ojciec Łukasz, a gdy miała 14 lat umarła matka Weronika. Dorastała w Wąsowie, u babki Anastazji Sczanieckiej, która wychowała nie tylko własne dzieci, ale też wnuczęta – dzieci zmarłego syna i synowej.  Emilia była niezwykła osobą. Na przekór ówczesnej tradycji jako kobieta odebrała uniwersyteckie wykształcenie. Była niezwykle aktywną i przedsiębiorczą osobą. Jako jedna z „liderów” patriotycznego grona Wielkopolan brała udział we wszystkich zrywach powstańczych Polaków w XIXwieku. Za to podlegała wielokrotnie sądom pruskim i zajęciu majątku.  Mimo wielu represji swój folwark w Pakosławiu postawiła na wysokim poziomie gospodarczym. Była uczestniczką wielu inicjatyw gospodarczych, które wprowadziły Wielkopolskę na trwały rozwój w konkurencji z pruską gospodarką. Była członkinią Towarzystwa Naukowej Pomocy, akcjonariuszką poznańskiego Bazaru, właścicielką cegielni, założyła szkołę i szpital w Pakosławiu. Tworzyła towarzystwa patriotyczne i pierwsze organizacje kobiece. Jej długie życie było pełne wspaniałych i ciekawych zdarzeń, które z pewnością mogłyby się stać kanwą znakomitej powieści i ekranizacji filmowej.

Teren „Jansowa” leżał w dobrach Sczanieckich, przy głównej drodze prowadzącej z pałacu w Wąsowie do kościoła parafialnego rodziny w Michorzewie. Tu były (jak i dziś) duże obszary łąk otulone ładnym mieszanym lasem , na których pasły się stada owiec – najbardziej popularne w tamtych czasach zwierzęta hodowlane. Jadąc z kościoła z pewnością mała Emilka z rodzeństwem biegała  radośnie po tych łąkach z dużą ilością małych stawów.  Właśnie tu dziś znajduje się „pomniczek” małej Emilii, a w jednym z budynków  mieści się mała sala z pamiątkami i eksponatami czasów Emilii.
We wszystkich budynkach JANSOWA znaleźć można sprzęty, meble, dokumenty, litografie, książki, czasopisma z okresu XIX wieku, dokumentujące czas „poznańczyków” zmagających się z pruską dominacją. Na terenach spacerowych  stoją sprzęty i maszyny rolne, które były używane w tamtych czasach. Cały wystrój folwarku JANSOWO ma w bardziej realny sposób pozwolić „dotknąć” tej historii. Wg słów Witolda Molika (znanego historyka poznańskiego) „dzisiaj odrestaurowane pałace i dwory przedstawiają uproszczony i niekiedy także zniekształcony obraz ziemiańskich wnętrz. Są to często „muzea”, w których prezentuje się w czystej postaci kolekcje mebli z poszczególnych epok. Tymczasem w ówczesnych wnętrzach stały obok siebie i wisiały na ścianach rzeczy różnej wartości. Oprócz drogich, wysokiej klasy artystycznej garniturów mebli służyły domownikom także zwykłe stoły, krzesła, szafy, biurka. Ściany zdobiły nie tylko sztychy świetnych malarzy, lecz także pejzaże, portrety, fotografie i różne pamiątki nie przedstawiające większej wartości artystycznej, bliskie jednak właścicielom”.

Wg Lukasza Opalińskiego „ Dwór nazywam  o jednym piętrze budynek , albo z drzewa , albo muru. Ale życzyłbym , aby z muru , albowiem trwałość i przeciwko ogniowi bezpieczeństwo” .

Większość  dworów szlacheckich na ziemiach Rzeczypospolitej stanowiły budowle drewniane , często kryte strzechą , wznoszone na wzór większej chałupy zgodnie z miejscowymi zwyczajami  budownictwa ludowego. Jedynie w Wielkopolsce dominowały dwory murowane. Atrybutem i symbolem polskiego  dworu stał się portyk  frontowy z kolumienkami , co łatwo było adoptowane do starych budynków. Wystarczyło do ganku frontowego dodać drewniane słupki.

Od XIX wieku dworem już nie nazywano całości założenia , ale jedynie dom główny , a towarzyszące mu liczne budynki tworzyły folwark. Do kompleksu  należała także oficyna , skromniejszy budynek , detalem architektonicznym nawiązujący do dworu , mieszczący kuchnię, pokoje gościnne , mieszkanie guwernantek , lepszej służby i ekonoma . Najbardziej dopracowanym  budynkiem obok dworu był spichlerz  służący do magazynowania  zboża oraz istotny był lamus – magazyn do przechowywania wszystkiego co było większej masy a mniejszej wartości .

W bezpośrednim otoczeniu wytyczano kwietniki, ogrody  parkowe i użytkowe. Park  stał się swobodną kompozycją krajobrazową , z zachowaniem dwóch zasadniczych elementów regularnych: alei prowadzącej od bramy do gazonu i okrągłego gazonu przed wejściem do dworu. Pozostałe części parku to nieregularnie rozmieszczone zespoły drzew i krzewów , stawy , rzeczki  i  inne naturalne elementy krajobrazu.

JANSOWO  w swym założeniu nawiązuje do powyższej tradycji   i  składa się z zasadniczych budynków:

Dworu  z wejściem głównym w formie  portyku  opartym na drewnianych kolumienkach
Oficyny  w formie architektonicznej i funkcjonalnej powiązanej z budynkiem głównym
Spichlerza , głównego magazynu powiązanego z dworem
Oraz  zabudowań  folwarku:

Kompleksu stajni  z  maneżem
Lamusa
Warsztatów   stelmacha
Stodoły do magazynowania słomy i siana
Architektura  założenia dworu „Jansowo”  łączy elementy stylu narodowego z wpływami  olęderskimi ,  charakterystycznymi dla rejonu Nowego Tomyśla.  W tym obszarze na przełomie XVIII/XIX wieku  koncentrowała się ludność napływowa z terenów Niderlandów i Niemiec, wprowadzając  charakterystyczną zabudowę.  To właśnie   stąd m.in.  te charakterystyczne budynki tzw.muru pruskiego.    Tam też sięgają „korzenie”  rodziny właścicieli , której przodkowie dotarli z terenów Niderlandów do Polski w końcu XVIII wieku. Protoplasta rodu  JAKUB JANS  już w pierwszym pokoleniu pobytu na ziemiach polskich (od 1805 r.) po utworzeniu własnej rodziny , całkowicie przyjął polską narodowość i tradycje. Jedna z sal poświęcona jest historii rodu Jans.

„Jansowo” ma stanowić właśnie takie połączenie tradycji dworu i folwarku wielkopolskiego drobnoziemiańskiego z prostymi wzorami architektonicznymi  budynków szachulcowych stosowanych przez osadników olęderskich.

Obiekt został otwarty dla gości i nieprzerwanie funkcjonuje od 2001 roku.