Jeździectwo naturalne

Nie nauka jazdy na koniu , ale nauka harmonii konia i jeźdźca.

Nasz ośrodek jeździecki   był  pierwszym w Wielkopolsce  prowadzącym regularny trening koni i jeźdźców metodami naturalnymi. Zajęcia „naturalu” w wielu innych miejscach ukierunkowane są przede wszystkim na „szkolenie konia z ziemi” w celu uzyskania jego najlepszych zachowań. Większość jeźdźców nie posiada własnych koni i nie ma wielu możliwości takiej indywidualnej pracy.   W naszym ośrodku głównym celem jest nauka metod naturalnych „z siodła”, które może wykorzystać każdy jeździec w swojej normalnej praktyce, w każdym miejscu i na każdym koniu. Zależy nam na jak najszerszym stosowaniu tych metod – ku zadowoleniu koni. Cechą specjalną stosowanych przez nas technik to oparcie się na kluczowej roli dosiadu i wynikającej z niego prawidłowej komunikacji z koniem.   („metoda dosiadowa”). Skupienie się na prawidłowej pracy swym środkiem ciężkości , prawidłowej pracy bioder, ruchów głowy , przy minimalizowaniu lub eliminacji konieczności używania wodzy. Naszym celem jest przygotowanie jeźdźca do jazdy na każdym koniu ( o dowolnym temperamencie i umiejętnościach) , a nie tylko na „koniach idealnych” 🙂 . Nawiązujemy też do polskiej tradycji jeździeckiej z okresu XVIIwieku,  kiedy cała Europa zazdrościła polskim jeźdźcom swobody i szybkości  , a jednocześnie techniki i dyscypliny.

W jeździectwie naturalnym stosujemy wszystko co dla konia jest normalne , zgodne z jego psychiką, jego naturalnymi zachowaniami stadnymi. Wykorzystujemy naturalny język koni, którym te zwierzęta porozumiewają się między sobą. Staramy się stosować sygnały dobrze im zrozumiałe , których nie musi się specjalnie uczyć – a zatem zdecydowanie łatwiejsze dla konia a przez to bardziej dla niego przyjazne. To człowiek musi się nauczyć ich języka ciała, jego systemu sygnalizacji powodującej różne rodzaju ruchu. Tu nie koń musi się uczyć od człowieka – tylko człowiek uczy się od konia. Ale ta nauka ( na początku nieco trudniejsza od metod konwencjonalnych)  prowadzi do pełniejszej harmonii , wygody i bezpieczeństwa obu partnerów.

Mówiąc o „naturalnym” sposobie jazdy nie podnosimy konieczności tzw.”jazdy na oklep”. (choć ma ona wiele cennych zalet) Większość jeźdźców korzysta bowiem z tradycyjnego sposobu  dosiadania konia – na siodle i w ogłowiu. I do  takich jeźdźców kierujemy  możliwość wykorzystania metod naturalnych. Niewątpliwie podkreślamy , że można jednak pozbywać się (im mniej tym lepiej) tych wszystkich pasków, rzemieni, wędzideł. Koń znakomicie współpracuje z jeźdźcem jedynie na kantarze czy sznurku przy minimalnym ich dotykaniu, bez konieczności szarpania czy ciągnięcia. Wszystkie ruchy konia można wywołać przez delikatne łaskotki i gładzenie w odpowiednim miejscu ciała konia – bez konieczności jakiegokolwiek uderzenia nogą, piętą czy (nie daj Bóg!) czymś innym. W jeździe naturalnej pozbywamy się wszelkich twardych i siłowych bodźców! Prawidłowy dosiad, miękkie przyleganie do ciała konia, minimalne oparcie w strzemionach (a najlepiej jazda bez strzemion), prowadzenie konia ruchem swego biodra (a nie ręką i wodzą) prowadzą do harmonii jazdy i zdecydowanie podwyższają bezpieczeństwo jeźdźca. Mimo,że nauka jazdy jest nieco trudniejsza na początku, to w dalszym toku daje zdecydowanie lepsze i szybsze efekty.

Toczy się obecnie dyskusja czy „jeździectwo naturalne” jest lepsze czy gorsze od „jeździectwa klasycznego”. To nie jest istotne, gdyż jeździectwo jest jedno – jedynie metody komunikowania z koniem są różne. I niekoniecznie tzw.jeździec naturalny będzie lepszy od klasycznego – szczególnie wg obecnych standardów ocen jeździeckich. Również jest możliwe, że tzw.jeździec klasyczny będzie pracował z koniem w dużym stopniu w sposób naturalny. Ważne jest – czy dla koni nasze metody są przyjazne czy nie. Bowiem istota „jeździectwa naturalnego” to postawienie konia na miejscu równorzędnym (a może nieraz ważniejszym) z człowiekiem. To praca z nim w taki sposób, aby było to dla niego przyjemne i naturalne. To nauka języka koni (equus) i porozumiewanie się z nimi tym sposobem. Wtedy wszystkie nasze prośby i polecenia są dla nich bardziej zrozumiałe i zdecydowanie lepiej wykonywane.

Prowadząc nasz ośrodek jeździecki i od lat obcując z końmi co rusz spotykamy się z problemami, które ludzie nazywają „problemem z koniem”. Spokojna obserwacja koni i naturalna ciekawość – doprowadziły nas do ich  zrozumienia. Według naszych doświadczeń dokładna obserwacja konia podczas jego normalnego zachowania w stadzie, a potem w kontakcie z ludźmi pozwala w 99% zdiagnozować ewentualne problemy i je rozwiązać. Oczywiście nie jest to proces ani krótki ani długi – i tak jak u ludzi (którzy chodzą do psychoanalityków) zależy od danego osobnika. Ale też w dużej mierze zależy to od doświadczeń konia z ludźmi, gdyż większość złych i niebezpiecznych nawyków koni jest wynikiem (niestety!) złego traktowania „ich przez nas”. Często nie wynika to ze złej woli człowieka, a tylko z tradycji i braku zrozumienia psychiki koni.

Zbyt często ludzie skupiają się tylko na efekcie pracy z koniem, czyli na jeździe w siodle. I nawet „przy wielkiej do konia miłości” koncentrują się na tym celu. Jednak – dla konia – to jest tylko mały fragment jego dnia i na dodatek (w większości przypadków) najmniej przyjemny. Dlatego lepiej, gdy każdy spróbuje zrewidować swój stosunek do swego przyjaciela i być może wiele „problemów” zniknie.

Czyż nie traktujemy swoich  psów zupełnie inaczej? To też nasi dobrzy przyjaciele, a spędza się z nimi prawie cały dzień, wychodzi na spacery, rozmawia się z nimi, często z nimi się śpi. A pracuje się najczęściej w formie zabawy. Dlaczegóż więc do koni podchodzi się inaczej?! Psy są drapieżnikami i mają silniejszą psychikę od „płochliwych koni”. Potrzebują więc jeszcze więcej naszej „opieki”, „zabawy” i „ciepła” aby z wielką ochotą zrobić wszystko czego oczekujemy.

Więcej dowiecie się czytając naszą książkę  – „Naturalnie z siodła”   (jej fragmenty pod osobnym linkiem)

Zajmujemy się też wyprowadzaniem jeźdźców  z trudnych stanów po przykrych doświadczeniach z jazdą konną. Metoda „zaklinania” koni pomaga w odwróceniu złych relacji człowiek-koń. Skupiamy się na  wskazanych elementach:

  • diagnozie przyczyn blokad w psychice jeźdźca
  • diagnozie stanu umysłu konia,
  • przekonania go do „pozytywnej postawy ludzi”,
  • pracy z ziemi ukierunkowanej na rozluźnienie „jego i naszych blokad”
  • przekonanie konia do chętnej pracy „pod siodłem” – jako jego  rozrywki ,
  • nauczenie jeźdźca(właściciela) metod „końskiego myślenia” i dalszego postępowania.

Konie myślą po końsku a nie po ludzku!